ŁĄKA DO SADU

Żonie

Podaruję ci gwiazdę z bezgwiezdnego nieba
kilka dowcipów co bardzo "fajniste"
ofiaruję ci młodego psiaka
będzie ci służył jak umie - po psiemu
także choinkę co błyszczy w swojej szarości
podaruję ci swoje noce bezsenne
i kilka chybionych wierszy
kantowe niebo nad moją głową
i kategoryczny imperatyw we mnie
także kilka niemych telefonów
do rozmów z samym sobą
szafę pełną niemodnych ciuchów
i pięciokołowy samochód
bladą wizję nie odkrytej
i nieoczekiwanej przyszłości
uwikłanej w nieskończoność bytu
ofiaruję ci wszystko czego nie mam
i w przyszłości nie oczekuję
niecierpliwą gadaninę niedosłyszalnych myśli
- die Gedanke sind frei -
melancholię listopadowych wieczorów
i tradycyjną szklankę piwa - do podziału
ofiaruję ci lo co ma człowiek głupiego serca
i niesprawdzalnego rozumu
co wymyka się własnym ułudom.

Ofiaruję ci siebie.